Dermatologia Estetyczna - archiwum chronologiczne

Wydawany od 1999 roku dwumiesięcznik pod patronatem Sekcji Dermatologii Estetycznej Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, indeksowany w Rankingu Polskich Czasopism Naukowych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz w Index Copernicus

Powrót do listy artykułów

Forum praktyków - Kłopotliwy rosacea lupoides

Forum Praktyków - Kłopotliwy rosacea lupoides

nr
4
(51)/lipiec-sierpień 2007

Kłopotliwy rosacea lupoides

dr. n. med. Tomasz Wasyłyszyn

praktyka prywatna

Trądzik gru-źliczopodobny lub tuberkulid Lewando-wsky'ego klasycznie
opisuje się jako szczególną postać trądziku
różowatego. Zmiany skórne
wykazują pewne podobieństwo morfologiczne do gruźlicy lub sarkoidozy,
jednak choroba narządowa nie towarzyszy temu schorzeniu
skóry.

Istnieje spora niejasność w kwestii nazewnictwa i systematyki tej
jednostki. Po pierwsze: nie wiadomo, czy traktować ją należy jako
postać trądziku różowatego czy raczej jako tuberkulid bądź
sarkoid lub
inny ziarniniak. Sprawę komplikuje dodatkowo fakt, że nazwa
„lupoid
rozsiany prosówkowy twarzy” (w angielskim
piśmiennictwie Acne Agminata
lub Acnitis) używana jest dla jednostki o w zasadzie identycznej
klinice i niejasnym związku z gruźlicą. Otwarta pozostaje więc kwestia,
czy wszystkie wyżej wspomniane jednostki chorobowe są w gruncie rzeczy
jedną i tą samą pod względem nozologicznym. We współczesnej
literaturze
(Rook) proponowany jest akronim „FIGURE”
– Facial Idiopathic Granulomas
with Regressive Evolution, wskazujący na bliższy związek patogenetyczny
tego schorzenia z ziarniniakami niż z trądzikiem różowatym.
Wśród
polskich dermatologów dla określenia tej choroby używa się
wymiennie
kilku terminów: tuberkulid Lewandowsky’ego,
trądzik gruźliczopodobny
lub ziarniniakowaty Lewandowsky’ego, rosacea lupoides,
rosacea
granulomatosa.

Choroba pojawia się nagle u ludzi w różnym wieku, także u
dzieci. W
jednakowym stopniu dotyczy obu płci (co także przemawia przeciwko
związkowi z rosacea). Wykwitami pierwotnymi są grudki barwy
czerwono-brunatnej, bez skłonności do zlewania się (ryc. 1, 3). Grudki
wykazują objaw diaskopii (ryc. 2). Zmiany zajmują policzki, czoło,
brodę i powieki. Grudki skupiają się wokół ust i
oczodołów ale
skupienia występują także na obwodowych częściach twarzy. Większe
grudki mogą wykazywać  pewną skłonność do rozpadu. W tych
przypadkach ustępujące zmiany pozostawiają niewielkie wysztancowane
blizenki (ryc. 4). Zmiany utrzymują się uporczywie przez wiele
miesięcy, ale przeważnie ustępują samoistnie przed upływem
dwóch lat.
Badania dodatkowe wykluczają układową gruźlicę lub sarkoidozę.

Obraz histologiczny cechuje się obecnością skupisk (niekonie-cznie
przymie-szkowych) ziarniny z obecnością komórek
nabłonkowatych i
pojedynczych histiocytów.

W rozpoznaniu różnicowym powinno się uwzględnić prze-de
wszystkim
trądzik różowaty. Trzeba tu jednak podkreślić, że o
podobieństwie do
rosacea można mówić jedynie „z daleka”
– z uwagi na lokalizację zmian
oraz ich czerwone zabarwienie. Nie występują bowiem żadne inne elementy
typowe dla tej ostatniej jednostki, tj.: rumień ani teleangiektazje,
grudki nie zawsze są umiejscowione przymieszkowo, nie występują krostki
ani nie dochodzi do przerostu podścieliska w okolicy nosa (rhinophyma).

Leczenie jest trudne i długotrwałe, a skłonność do nawrotów
– znaczna.
Doustnie podawana tetracyklina lub metronidazol nie przynoszą
pożądanych efektów (podobnie izotretynoina). Dobre
re-zultaty można
uzyskać dzięki podawaniu awlosulfonu bądź izoniazydu. Ten ostatni lek
(w dawce 100-150 mg/dobę) moż-na polecić jako względnie skuteczny,
bezpie-czny i niewymagający częstych badań kontrolnych (podając
awlosulfon, należy kontrolo-wać poziom methemoglobiny). Leczenie to
powinno trwać co najmniej kilka miesięcy, w praktyce może trwać
kilkanaście. Miejscowo skutecznym środkiem okazuje się pasta cynobrowa
o składzie: Hydrargyri sulf. rubri – 0,3, Sulf. ppti
– 4,0, Vaselini –
10,0, Pastae Zinci ad 30,0. Jednak bez doustnej terapii izoniazydem
zmiany szybko nawracają. Blizenki po ustępujących zmianach można leczyć
stosując miejscowo retinoidy lub/i kwas glikolowy w postaci roztworu
70% raz w miesiącu bądź kremu 12% raz-dwa razy w tygodniu.

Rokowanie jest dobre, zaś większość zmian ustępuje przed upływem
dwóch
lat od chwili pojawienia się. Niekiedy jednak utrzymują się dłużej
(ryc. 5).

Inne

Medycyna estetyczna na Facebooku

Dermatologia estetyczna na Facebooku